sobota, 25 sierpnia 2012

PROLOG


   Po raz trzeci tego wieczoru ten sadysta przeciął mu żyły.
-Następnym razem będziesz pamiętał jak się odzywać szczeniaku!
Veron zasyczał mu do ucha z mściwą satysfakcją.  Uwielbiał go krzywdzić , dawało mu to chorą rozkosz. Nie krzywdził tylko Harrego ale i syna i żonę. Był pieprzonym alkoholikiem nieradzącym sobie z emocjami.  Dadley nie był dzieckiem chcianym , wręcz przeciwnie był dzieckiem gwałtów. Od zawsze terroryzował dom , najpierw jako dzieciak gdy ojciec już umarł bil matkę i gwałcił siostrę a teraz jako maż znęcał się fizycznie i psychicznie nad rodziną a nad zon dodatkowo seksualnie. Kiedyś miał wyrzuty sumienia lecz przeszło mu dość szybko. Przyzwyczaił się. A potem zaczęło mu to sprawiać przyjemność. Znów zwrócił swoje paciorkowate oczy na ofiarę. Przyjrzał się narzędziu trzymanym w dłoni. Maczeta. A czemu by nie. Jeden ruch a on zniknie z tego przeklętego świata. Ale przecież wtedy wpadną tu te dziwolągi dla których ma on jakąś wartość. Warknął i tylko delikatnie przeciął mu skórę na szyi.
-Wypierzaj i nie wracaj dopóki nie nauczysz się szacunku.
-Gdyby komuś takiemu jak ty należał się szacunek szmaciarzu – splunął mu pod nogi
Veron  przejechał mu ostrzem po twarzy tym razem zostawiając  głęboka ranne od skroni ż do kącika ust. Było to na tyle głębokie ciecie po którym na pewno zostanie blizna.  Chłopak w obawie przed kolejnymi cieciami szybko złapał niewidzialna rękę Silver i podnosząc  dziewczynę wybiegł z domu.  Pobiegł na plac zbaw gdzie się poznali po czym zdał z niej pelerynę i zaklęcie. Dziewczyna wcale nie wyglądała na zadowoloną z obrotu wypadku. Wzięła głęboki oddech po czym wydarła się na chłopka.
-Czemu nie pozwoliłeś zabić m i tego skurwiela , zasługuje na to.
Harry  wyciągnął z kieszeni paczkę For Wordów bule i wyjął dwa papierosy. Odpalił jednego a drugiego podał dziewczynie. Zaciągnął się i poczuł jak wraz z wdychanym dymem uciekają z niego emocje. Odpowiedział cicho dziewczynie.
-Silver nie możesz go zabić bo wszystkie podejrzenia padną na mnie .A tego nie chcemy. A poza tym mamy gorszy problem , całe nasze jedzenie  , pieniądze i rzeczy zostały w domu a nie możemy tk teraz wrócić.
Szatynka prychnęła. Zdjęła z siebie czarny top i podarła go na paski po czym zaczęła nimi obwiązywać nadgarstki chłopaka. Gdy już skończyła przyjrzała się chłopakowi. Nie mogła nic zrobić z ranami na szyi i twarzy. Odpaliła papierosa i pokręciła głową odpowiadając.
-Dobrze wiesz że to nie problem , włamie się jak zwykle do domu tego wariata i wykradnę to co nasze. Mamy dwa gorsze problemy. Jeden nazywa się mieszkanie bo tam –wskazała w kierunku Privet Drive – nie wrócimy. Następnym razem ten wariat może cię zabić. A drogą rzeczą  problematyczna jest twoje zdrowie bo jeszcze chwila i wykrwawisz mi się tu na śmierć.
Kliknęła ustnikiem papierosa i usidła na chodniku obok chłopaka. Patrzyła na niego z żalem , bólem i miłością. Przeżył tyle przez te wszystkie lata , lecz temu już nie jest w stanie zapobiec , może pomóc mu tylko tu i teraz.
-Irm – szepnął łamiącym się głosem – Dom odziedziczyłem po – tu na chwile zmilkł – Syriusza – łzy poleciały mu po twarzy. Otarł je i spojrzał w jej niebieskie oczy. Tylko przy niej umiał płakać. – W Londynie a jeśli chodzi o to – wskazał na rany – Gdybyśmy mieli kasę to po prostu pojechalibyśmy do szpitala jak zwykle
Dziewczyna parsknęła po czym ze stanika wyjęła plik banknotów
-Dobrze wiesz ze zawsze mm przy sobie kilka tysięcy. A teraz chodź
Wyciągnęła ze spodni komórkę po czym wykręciła numer taksówek i za mówiła jeden na ulice przylegając do tej na której byli bo tu niewolno było wjeżdżać.
-Kocham Cię Silver wiesz ? – szepnął z bólem wstając
-Wiem wariacie wiem – pomogła mu wstać – Ja ciebie też
Rzeczona dwójka zniknęła na rogu Magnolia Breage i Wisteria Craset
_________________________________________________________________

To na tyle jesli chodzi o prolog. Mm nadzieję że wam się podoba. Rozdział 1 "Odmiana" zostanie wstawiony 1.09.2012r.  Drugą sprawą jest zakładka "Kroniki Kryminalne". Bedą tam zamieszczane informacje o bohaterach lecz jeśli chcecie być zaskakiwani to jej nie polecam. Niedługo pojawi się notatka w zakładce "O mnie" a "Muzyka" będzie regularnie uzupełniana. Ostatnią rzeczą jaką  chcę napisać jest to iż czekam na szablon od Rokowej Pumci więc proszę o cierpliwość i wyrozumiałość co do wyglądu bloga. No i na koniec chciałabym powiedzieć iż jestem dysortografem wieć komentarze typu "Jak ty nie umiesz pisać " i tp. mi nie pomogą wole betowanie lub poprawianie błędów. To na tyle. Dobranoc.