Po raz trzeci tego wieczoru ten sadysta przeciął mu żyły.
-Następnym razem będziesz pamiętał jak się odzywać
szczeniaku!
Veron zasyczał mu do ucha z mściwą satysfakcją. Uwielbiał go krzywdzić , dawało mu to chorą
rozkosz. Nie krzywdził tylko Harrego ale i syna i żonę. Był pieprzonym alkoholikiem
nieradzącym sobie z emocjami. Dadley nie
był dzieckiem chcianym , wręcz przeciwnie był dzieckiem gwałtów. Od zawsze terroryzował
dom , najpierw jako dzieciak gdy ojciec już umarł bil matkę i gwałcił siostrę a
teraz jako maż znęcał się fizycznie i psychicznie nad rodziną a nad zon
dodatkowo seksualnie. Kiedyś miał wyrzuty sumienia lecz przeszło mu dość szybko.
Przyzwyczaił się. A potem zaczęło mu to sprawiać przyjemność. Znów zwrócił
swoje paciorkowate oczy na ofiarę. Przyjrzał się narzędziu trzymanym w dłoni.
Maczeta. A czemu by nie. Jeden ruch a on zniknie z tego przeklętego świata. Ale
przecież wtedy wpadną tu te dziwolągi dla których ma on jakąś wartość. Warknął
i tylko delikatnie przeciął mu skórę na szyi.
-Wypierzaj i nie wracaj dopóki nie nauczysz się szacunku.
-Gdyby komuś takiemu jak ty należał się szacunek szmaciarzu –
splunął mu pod nogi
Veron przejechał mu
ostrzem po twarzy tym razem zostawiając głęboka
ranne od skroni ż do kącika ust. Było to na tyle głębokie ciecie po którym na
pewno zostanie blizna. Chłopak w obawie
przed kolejnymi cieciami szybko złapał niewidzialna rękę Silver i
podnosząc dziewczynę wybiegł z
domu. Pobiegł na plac zbaw gdzie się poznali
po czym zdał z niej pelerynę i zaklęcie. Dziewczyna wcale nie wyglądała na
zadowoloną z obrotu wypadku. Wzięła głęboki oddech po czym wydarła się na
chłopka.
-Czemu nie pozwoliłeś zabić m i tego skurwiela , zasługuje
na to.
Harry wyciągnął z
kieszeni paczkę For Wordów bule i wyjął dwa papierosy. Odpalił jednego a
drugiego podał dziewczynie. Zaciągnął się i poczuł jak wraz z wdychanym dymem uciekają
z niego emocje. Odpowiedział cicho dziewczynie.
-Silver nie możesz go zabić bo wszystkie podejrzenia padną
na mnie .A tego nie chcemy. A poza tym mamy gorszy problem , całe nasze jedzenie , pieniądze i rzeczy zostały w domu a nie
możemy tk teraz wrócić.
Szatynka prychnęła. Zdjęła z siebie czarny top i podarła go
na paski po czym zaczęła nimi obwiązywać nadgarstki chłopaka. Gdy już skończyła
przyjrzała się chłopakowi. Nie mogła nic zrobić z ranami na szyi i twarzy.
Odpaliła papierosa i pokręciła głową odpowiadając.
-Dobrze wiesz że to nie problem , włamie się jak zwykle do
domu tego wariata i wykradnę to co nasze. Mamy dwa gorsze problemy. Jeden nazywa
się mieszkanie bo tam –wskazała w kierunku Privet Drive – nie wrócimy. Następnym
razem ten wariat może cię zabić. A drogą rzeczą
problematyczna jest twoje zdrowie bo jeszcze chwila i wykrwawisz mi się tu
na śmierć.
Kliknęła ustnikiem papierosa i usidła na chodniku obok
chłopaka. Patrzyła na niego z żalem , bólem i miłością. Przeżył tyle przez te
wszystkie lata , lecz temu już nie jest w stanie zapobiec , może pomóc mu tylko
tu i teraz.
-Irm – szepnął łamiącym się głosem – Dom odziedziczyłem po –
tu na chwile zmilkł – Syriusza – łzy poleciały mu po twarzy. Otarł je i
spojrzał w jej niebieskie oczy. Tylko przy niej umiał płakać. – W Londynie a
jeśli chodzi o to – wskazał na rany – Gdybyśmy mieli kasę to po prostu pojechalibyśmy
do szpitala jak zwykle
Dziewczyna parsknęła po czym ze stanika wyjęła plik banknotów
-Dobrze wiesz ze zawsze mm przy sobie kilka tysięcy. A teraz
chodź
Wyciągnęła ze spodni komórkę po czym wykręciła numer
taksówek i za mówiła jeden na ulice przylegając do tej na której byli bo tu
niewolno było wjeżdżać.
-Kocham Cię Silver wiesz ? – szepnął z bólem wstając
-Wiem wariacie wiem – pomogła mu wstać – Ja ciebie też
Rzeczona dwójka zniknęła na rogu Magnolia Breage i Wisteria
Craset
_________________________________________________________________
To na tyle jesli chodzi o prolog. Mm nadzieję że wam się podoba. Rozdział 1 "Odmiana" zostanie wstawiony 1.09.2012r. Drugą sprawą jest zakładka "Kroniki Kryminalne". Bedą tam zamieszczane informacje o bohaterach lecz jeśli chcecie być zaskakiwani to jej nie polecam. Niedługo pojawi się notatka w zakładce "O mnie" a "Muzyka" będzie regularnie uzupełniana. Ostatnią rzeczą jaką chcę napisać jest to iż czekam na szablon od Rokowej Pumci więc proszę o cierpliwość i wyrozumiałość co do wyglądu bloga. No i na koniec chciałabym powiedzieć iż jestem dysortografem wieć komentarze typu "Jak ty nie umiesz pisać " i tp. mi nie pomogą wole betowanie lub poprawianie błędów. To na tyle. Dobranoc.